sobota, 4 maja 2013

Nowy sezon

Nerdoza TV

Seriale stały się potężnym medium w ostatnich latach. Od czasów Rodziny Soprano, Kompanii braci, ba Archiwum X, to bardzo doceniane medium, a budżety niektórych produkcji, bliskie są wartości inwestycji w  hoolywoodzkie produkcje filmowe.

Dziś krótko o pozycjach, które jako nowości debiutowały u mnie w sezonie 2012/2013.

Da Vinci's Demons


Po pierwszym odcinku chciałem sobie dać spokój, pomimo niezłych plenerów "pobudzających erpegowo" i kilku smaczków historycznych. Coś w tym serialu mi nie grało, mówiąc wprost wiało za często nudą. David Samuel Goyer twórca serialu ze względu na projekty z przeszłości, nakłonił mi do dania kolejnej szansy i... jest lepiej. 

Warhammerowcy, ekipy Monastyrowe, fani Gemini powinni znaleźć mnóstwo smaczków na sesję. Zobaczymy jak rozwinie się mistyczny wątek Księgi liści. Jest potencjał na mocnego średniaka, a może i więcej.

Hannibal



Rozczarowanie. O ile po scenarzyście Herosów nie spodziewałem się dużo (zmęczył mnie pierwszy sezon, nie dobrnąłem nawet do końca), to po Mads Mikkelsenie i Laurence Fishburne (pewnie tylko z sentymentu matrixowego), spodziewałem się dużo.

Oglądam, ale na zasadzie, każdy kolejny odcinek może być ostatnim. Co gorsza Mads też jakoś nie błyszczy w serialu, ale tu daje kropkę, bo nie znam się na grze aktorskiej. Jak do tej pory rozczarowanie.

Klimaciarze/erpegowcy znajdą tu to coś. Mi osobiście spodobał się odcinek z aniołami, bardzo zmyślny i plastyczny patent z ofiarami, tyle że słabo grywalny na sesji, jeżeli pomysł przemycić sauté.

Z każdym odcinkiem niby lepiej, ale uważam że fabuła potrzebuje mocnego wstrząsu.


Spartacus: Vengeance i Spartacus: War of the Damned




Cycki, krew, intrygi, walki, przerysowane, komiksowe postaci - jestem ogromnym fanem serialu, tak dużym, że nie dostrzegam "wszech obecnej" opinii o spadku formy serialu. Ten kto nie oglądał, moim zdaniem czas zacząć, w tej chwili serial to już zamknięta całość. 

Erpegowo - niejako spadkobierca 300 i doskonałe źródło patentów:
- walki,
- intrygi,
- lokacje,
- akcje wspierania w walce (wieloosobowe walki na arenach, bitwy),
- sposób prowadzenia narracji (zwolnienia i przyspieszenia zdjęć).
Od teraz Twój gracz będzie chciał walczyć tylko dwoma krótkimi mieczami. Oczywiście kopalnia dla systemów historycznych i fantasy.


Vikings


Największe zaskoczenie in plus tego sezonu. Pewnie grających w Yggdrasill RPG nie zaskoczę tym serialem, ale dla pozostałych produkcja History Channel może być miłym novum

Ciekawe ujęcie religii Wikingów (bardzo mistycznie), odcinki dynamicznie pchają historię do przodu, zdarzają się ciekawe lokacje (wielki jesion) - do kotleta jak znalazł. Polecam. 
 

Ripper Street


Produkcja BBC to kolejny jak dla mnie hit sezonu. Po udanym Sherlock tym razem na tapetę poszedł Londyn za czasów Kuby Rozpruwacza, w kryminalnej otoczce. Na minus - wątek główny serialu, ale Ci którzy niedawno zakupili Zewa oświetlonego gazowymi latarniami, winni być zadowoleni. No i kto pozna Bronna?

666 Park Avenue


Jak dla mnie - erpegowy czad. Bo co diabeł robiłby w amerykańskim dużym mieście? Oczywiście zarządzałby budynkiem, który... No właśnie. W tej chwili serial to pełna całość. 13 odcinków, stacja ABC zapowiedziała anulowanie produkcji.

Przyjemna narracja, ciekawe patenty - wile z nich niegrywalnych na sesjach, ale sam element kuszenia, czy płacenia za pomoc, czasami wzbudza instynktowe kiwanie głową: ja bym zrobił tak samo, na miejscu ZUA. Też kibicujecie często BadGają? No to serial dla Was. 

Jeden z patentów z serialu opisał już karp 

Warto wspomnieć jeszcze o: 

House of Cards - hit sezonu. Najlepsze dialogi jakie przyszło mi oglądać mi w serialu. Pozycja numer jeden 2013 roku.
Elementary - słabsza wersja brytyjskiego, wspomnianego wcześniej Sherlocka. Im dalej tym gorzej. Patenty na zagadki do sesji, raczej niegrywalne. Duża szansa, że pożegnam się po pierwszym sezonie. 
Americans, The - bardzo miłe zaskoczenie. Ciekawe tło historii, lata zimnej wojny w USA i agenci KGB jako główni bohaterowie. Plus.
Arrow - nuda. Sceny z wyspy jeszcze w miarę, ale całość pozostawia wiele do życzenia. Ciężko mi to pisać, bo czekałem na tą pozycję. Rozczarowanie.
Banshee - kolejny hit. Zdjęcia podczas scen akcji - miód. Bardzo ciekawa realizacja walk z poprawną historią w tle. Polecanka!



Z rzeczy, które mogą podpowiedzieć coś na sesję, ale niestety prezentują słaby poziom: 

Sindbad  - przygody najsłynniejszego z marynarzy, poziomem przypominają Xenę i Herculesa. To znaczy 10 lat temu serial zrobiłby furorę. Cierpliwy widz, znajdzie kilka pomysłów na lokacje, potwory (bardzo podobał mi się pomysł z demonami powodzi). Tylko na bezsenne noce. 
Revolution  - Kripke i Abrams - Supernatural i Lost. Oczekiwania były duże, a wyszła tak duża kupa, że szkoda nawet marnować miejsce na blogu.
Zero Hour - serial już anulowany. Mistyczne zegary, naziści, antychryst - wygląda niby dobrze, ale tylko na papierze. Omijać.

Totalne klapy:

Rogue - niby nie ma do czego się przyczepić, wszyskto wygląda poprawnie, tylko wrażenie: to już było z tysiąc razy, budzi się co ujęcie.

Following, The - Rozczarowanie roku. Klapa straszna. Dałem sobie spokój, gdy poziom groteski przekroczył Monthy Phantoma.

Alcatraz - zapowiadało się nieźle. Zaginieni więźniowie, fajny temat i lokacja, tajemniczość czerpana łyżkami z Lostów, a produkt finalny niestrawny. 

Do następnego.

 


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Obyś został zmuszony do obejrzenia całości. I Twoja żona też! :)
      Nie zapomnę Ci tej polecanki do końca życia ;)

      Usuń